niedziela, 15 kwietnia 2018

#75 ZANIM ZAWISŁY PSY - JENS HENRIK JENSEN

DATA PREMIERY: 14-03-2018
WYDAWNICTWO: Editio
TYTUŁ ORYGINAŁU: "De hengte hunde"
ILOŚĆ STRON: 448
KATEGORIA: kryminał
OPINIA:  Jeśli lubicie takie nieoczywiste kryminały z drugim dnem? To serdecznie Wam tę pozycję POLECAM!
OCENA: 7.5





Pierwsza część trylogii Oxen to inteligentna, intrygująca, mroczna opowieść, która na długo zapadnie Ci w pamięć. Czytaj i... czekaj na więcej.



Niels Oxen, były żołnierz duńskich sił specjalnych, wielokrotnie odznaczany za odwagę, po powrocie z ostatniej misji w Afganistanie zamieszkał w jednej z dzielnic Kopenhagi. Tam wegetuje dręczony syndromem stresu pourazowego, utrzymując się ze zbierania butelek. Jedynym towarzyszem jego parszywego życia jest pies — tylko jemu ufa, tylko jego obecność toleruje. Pewnego dnia postanawia uwolnić się od wewnętrznych demonów i zaszyć się w głuszy, w lasach północnej Jutlandii. Niestety, szybko się okazuje, że wybrał najgorsze z możliwych miejsc.

Kiedy w tajemniczych okolicznościach ginie wpływowy polityk, właściciel pobliskiego zamku, Oxen staje się głównym podejrzanym. Zaczyna się prawdziwy koszmar.

Wbrew swojej woli zostaje wciągnięty w wir śledztwa. Wspólnie z agentką Margrethe Franck odkrywa kolejne części przerażającej układanki. Okazuje się, że niewyjaśnionych zabójstw było znacznie więcej. Łączy je jeden element: morderca zapowiadał swoje przybycie w szczególny, niezwykle makabryczny sposób...

Czy Nielsowi i Margrethe uda się powstrzymać falę zbrodni i dotrzeć do sedna ich tajemnicy? Czy Oxen oczyści się z podejrzeń? Kto tak naprawdę stoi za serią okrutnych morderstw?



„Zanim zawisły psy” to nie jest kryminał łatwy, miły i przyjemny, nie czyta się go z prędkością światła i potrzeba dobrej chwili żeby akcja zaskoczyła i wszystko zaczęło nabierać tempa tak lubianego w tego typu tytułach. Nie oszukujmy się, jest to pozycja, do której trzeba sobie przysiąść i na spokojnie przebrnąć przez ponad 100 stron swego rodzaju wstępu, gdzie fabuła zostaje nam nakreślona i zobrazowana w takim sposób, że później jest nam łatwiej zrozumieć zarówno bohaterów, jak również to, o czym czytamy. Jeśli już jesteśmy przy postaciach, to ta główna jest zarówno typowym jak i nietypowym charakterem. Niels Oxen to odznaczony wielokrotnie za dokonania i odwagę były żołnierz duńskich sił specjalnych, który przez całą książkę mierzy się z swoimi demonami, wspomnieniami i PTSD. Oraz podejrzeniem, że być może to właśnie on stoi za trupem, który ściele się dość gęsto. Czy da się go lubić? I tak i nie - budzi dosyć mieszane uczucia, a to wszystko dlatego, że jest osobą bardzo skrytą i nieufną, co nie pozwala nam go zbyt dobrze poznać, czy chociażby rozgryźć. Liczę, że kolejne tomy przyniosą więcej odpowiedzi i pozwolą mi jednoznacznie stwierdzić, czy dołączy do grona moich ulubieńców, czy niekoniecznie. Jeśli chodzi o samo śledztwo, dotyczy ono śmierci prominentów, którzy giną w różnych okolicznościach, a ich osoby łączy tajemna organizacja, która według oficjalnych doniesień nie istnieje już od kilku wieków w Danii. Jak dla mnie książka jest naprawdę dobra i jeśli lubicie takie nieoczywiste kryminały z drugim dnem? To serdecznie Wam tę pozycję POLECAM! Czytaliście? Planujecie? 🤔


ZA KSIĄŻKĘ DZIĘKUJĘ:


18 komentarzy:

  1. Będę miała na uwadze ten tytuł.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu! 😉

      Usuń
  2. Zainteresowałaś mnie tym tytułem. Wcześniej w ogóle o nim nie słyszałam, ale widzę, że powinnam to zmienić :D

    Pozdrawiam,
    oliviaczyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w sumie jakby się nad tym zastanowić Editio nie ma takiego parcia na reklamę jak inne duże wydawnictwa, które na reklamę i promocje niektórych tytułów wydają chyba krocie 🙈 Jeśli lubisz kryminały i nie oczekujesz prostych rozwiązań - to polecam! 😅

      Usuń
  3. Cieszę się, że w końcu zdecydowałaś się przeczytać tę książkę. Myślę, że kolejne części zdradzą więcej i o samym komandosie jak i o całej reszcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, bo koniec końców okazała się ciekawą lekturą, nie zmienia to faktu, że chorobliwie nie lubię, kiedy wydawnictwo wysyła mi jakiś tytuł bez mojej wcześniejszej zgody 😅

      Usuń
  4. Planuję lekturę tej książki, bo zapowiada się niezwykle ciekawie, a ja w dodatku jestem ogromną fanką kryminałów z północy Europy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz - ja nie mam aż takiego doświadczenia z kryminałami z Północy, więc nie wiem czy się nie zawiedziesz mając dużo porównań, ale! Mimo wszystko myślę, że to ciekawa pozycja 😉

      Usuń
  5. Czytałam i przypadła mi do gustu, bardzo lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam i jestem koło 270 strony. Rzeczywiście, początek strasznie zamula. Ale w sumie, Editio nie wydaje łatwych, takich na jeden wieczór kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej warto jest przecierpieć tę stagnację i potem dotrzeć do ciekawego meritum sprawy :) Książka nie jest łatwa i w sumie to może nawet lepiej, za dużo tych łatwych i przewidywalnych kryminałów wokół - czasem fajnie jest sięgnąć po coś nieoczywistego i bardziej skomplikowanego 😅

      Usuń
  7. Tak jak już rozmawiałyśmy jestem w stanie przymknąć oko na trudny w przebrnięciu początek :D Może kiedyś po nią sięgnę, ale na ten moment muszę wykopać się z mojego stosu hańby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę tempo w jakim pochłaniasz kolejne książki to nie wątpię, że niedługo ogarniesz się z tematem 😅

      Usuń
  8. Ja zaczęłam czytać Twoją recenzję, pomyślałam "żołnierz...hmmm nie dla mnie". Jednak im dalej tym ciekawiej. Myślę, że to coś co lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie on już w czasie, kiedy dzieje się akcja, nie jest już aktywnym żołnierzem, raczej nieudacznikiem życiowym z silnym PTSD, choć wojsko wraca w retrospekcjach wydarzeń, które zmieniły go jako człowieka i w jakiś sposób załamały i złamały ��

      Usuń
  9. Kryminał to nie mój gatunek, ale robisz przepiękne zdjęcia! Zawsze je podziwiam i uwielbiam wpadać na Twojego bloga, jest tu bardzo estetycznie :)

    https://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam, ale po Twojej recenzji zdecydowanie planuję!


    https://aga-tkt-czyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Hej! Bardzo Ci dziękuję, że pojawiłaś/łeś się na moim blogu - będzie mi tym bardziej miło, kiedy zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Dziękuję! :)

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.